Feeds:
Posty
Komentarze

Posts Tagged ‘statystyka’

Badając organizmy żywe, trzeba je czasem policzyć. Nie jest to zazwyczaj problem, kiedy chodzi nam o kobiety w wieku 18-35, czy czarnoskórych mężczyzn w wieku 55-70. Sytuacja się pogarsza, gdy obiektem badań stają się dzikie zwierzęta. Pół biedy, gdy są to pandy czy tygrysy – są na tyle duże i mało liczebne, że można je policzyć w miarę dokładnie. Jednak wraz ze spadkiem rozmiarów i wzrostem liczebności (komary anyone?) rośnie liczba problemów. Jako że gryzonie są obiektem mojego zainteresowania (w szczególności nornice rude i norniki bure), mogę trochę lepiej to wyjaśnić. Książka The History of British Mammals podaje przybliżoną liczbę norników w Wielkiej Brytanii na około 65-70 milionów. Oczywiście biorąc pod uwagę możliwości rozrodcze oraz śmiertelność przedstawicieli tego gatunku wahania liczebności są znaczne i sięgają nawet kilkunastu milionów osobników. Przy takich liczebnościach badanie nawet wycinków populacji staje się bliskie niemożliwości. Jednakże szacowanie liczebności jest niezbędne. Jednym ze sposobów rozwiązania tego problemu jest używanie swoistego proxy – indeksu gryzoniowego. Określa się tak metody obliczania liczebności gryzoni na danym terenie na podstawie danych zebranych podczas odłowów.

Aby indeks gryzoniowy spełniał swoje zadanie, musi wykazywać czułość na zmiany zagęszczenia gryzoni z jednoczesną łatwością zastosowania. Generalnie w literaturze na ten temat można spotkać dwa podejścia. Najprostsze, gdy zależy nam tylko na tym, żeby w jakiś statystyczny sposób ując dane dotyczące liczebności gryzoni, bądź podejście znacznie bardziej skomplikowane, polegające na używaniu wielu rożnych współczynników, „ważeniu” ich ważności i tak dalej.
Najprostsze rozwiązanie to wzór: I=100*n/P
gdzie:

  • I – indeks gryzoniowy
  • n – liczba zwierząt złapanych w trakcie badania
  • P – tzw. „wysiłek odłowczy” – suma dni (godzin, nocy, tygodni – w zależności od projektu) dla KAŻDEJ pułapki ustawionej i działającej.

Metoda ta jest bardzo prosta, jednak trudno ocenić jest jej skuteczność – istnieje bardzo mało kompleksowych projektów badawczych zajmujących się samą metodologią badania występowania zwierząt, zwłaszcza gdy wiadomo o graniczeniach tej metody. Przykładowo powyższy wzór nie podaje np. czy różnice między liczbami odłowionych gryzoni w poszczególnych dniach odłowów są istotne np. czy pierwszego dnia odławia się więcej zwierząt niż drugiego, a drugiego więcej niż trzeciego, czy też inaczej.
Stosowanie tej metody nie uwzględnia ponadto pory roku – używanie tego wzoru wiosną, gdy roślinność nie zapewnia odpowiedniej ilości pożywienia (które zwierzęta mogą znaleźć w pułapkach) może dać inne wyniki latem czy jesienią.

Istnieją również inne metody określania liczebności populacji zwierząt korzystające z metod pośrednich. O tym kiedy indziej – chwilowo zator roboczy.

Read Full Post »