Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘science fun’

 

Zbierałem się do tego wpisu dość długo – przede wszystkim dlatego, że nie miałem za bardzo co w referralach do pokazania. Jednak ostatnie parę tygodni obrodziło naprawdę pięknie. Zapraszam więc do najciekawszych i najdziwniejszych kwiatków, które sprowadziły przeszukujących internet do mojego blogaska:

  • jaki dziób ma czapla
  • głupoty na doskonale szare
  • expresive zaklucenia mowy u dzieci
  • czy inżynier może zostać doktorem
  • eptesicus bredni
  • eptesicus medycyna
  • eptesicus kłamie ewolucja
  • techniczny problem ewolucji mirosław rucki
  • epidemiologia za darmo
  • orazki ochrony przyrody są różne
  • czy po in vitro dzieci bardziej chorują
  • najstarsza interpretacja lenormand

Niestety nie udało mi się przyciągnąć takich referrali jak Zrewq czy też Eliwurman regularnie wrzucający na Blipa soczyste frazy. Muszę chyba poszerzyć bazę słów – do roboty komciotfurcy!

Reklamy

Read Full Post »

Głosuj na Lema!

Jako kontynuacja akcji zapoczątkowanej przez mrw i opisanej w poprzedniej notce na ten temat – ponownie Stanisław Lem czeka na Twój głos!

Read Full Post »

MRW zaczął akcję, która powoli nabiera rozpędu. Polska ma mieć swojego satelitę i w związku z tym ogłoszono konkurs na nazwę. Mrw wpadł na genialny pomysł, wspierany plakatem:

Wcześniej nie było opcji wyboru Lema, tak więc teraz zamiast wysyłać maile, trzeba klikać! (w obrazek)

Zgodnie z pomysłem mrw też proszę – podaj dalej! I klikaj!

Read Full Post »

Omówiłem już wcześniej NDVI – było to jakby rozpoczęcie tematu. Nie umieściłem w tamtej notce prostego wzoru, jaki się stosuje do obliczania wartości NDVI:

Grafika ze wzorem pobrana ze strony Wikipedii.

We wzorze każdy ze współczynników może przyjmować wartości od 0,0 do 1,0. Stąd NDVI może przyjmować wartości od -1,0 do 1,0. Największe wartości NDVI przyjmuje w przypadku obszarów o największej koncentracji roślinności, podczas gdy w przypadku śniegu bądź chmur wartość może spadać poniżej 0. Inne rodzaje pokrycia powierzchni ziemi to woda, która (przynajmniej w większej odległości od brzegu) nie odbija prawie wcale tych długości promieniowania (stad wartości zbliżone do 0 bądź lekko poniżej zera) oraz naga ziemia, która odbija odrobinę więcej bliskiej podczerwieni niż czerwieni, co daje wartości w rejonie 0,1 lub 0,2.
Inna zaleta tego wzoru jest to, ze redukuje liczbę danych początkowych. Z dwóch wartości daje jedną, którą można operować w równaniach i analizach.

Wraz z rozwojem technik satelitarnych, w niektórych częściach świata NDVI zyskał szalona popularność. Szybko znalazł zastosowanie nie tylko w leśnictwie (przykład z północno-wschodnich Chin):

Rycina pobrana z pracy MODIS-Based Estimation of Biomass and Carbon Stock of Forest Ecosystems in Northeast China (Xia, Huang, Han) – niestety autorzy nie podali w jaki sposób mierzyli NDVI – na skali widoczne są wartości, które z pewnością nie odpowiadają normalnej skali NDVI.

… ale też i w rolnictwie. Na rycinie poniżej (pobranej z tutoriala RS) pokazuje susze w lipcu 2004 we wschodniej Afryce (materiał na osobny wpis).

Również Europa była wielokrotnie pokazywana w barwach NDVI:

Rycina pobrana ze strony WDC

Jednakże NDVI ma swoje słabe strony. NDVI został wynaleziony do zastosowania głownie w leśnictwie. Dlatego też, kiedy stosowany na obszarach o mniejszej (innej) roślinności może zawieść.
Inne wady to miedzy innymi:

  • elementy atmosfery takie jak pyły, para wodna i rożne aerozole mogą powodować błędną interpretacje wyników
  • chmury mogą całkowicie uniemożliwić uzyskanie informacji dotyczących roślinności
  • efekt gleby a w szczególności wilgotności gleby. Wówczas odbicie jest wypadkowa samej gleby i ilości wody w niej zawartej
  • anizotropia – w skrócie problem z kątami odbijania a długością fali (nie jestem fizykiem)
  • efekty spektralne

Ponadto jako ze NDVI jest technika używaną od dość dawna, istnieją problemy korelacji starych danych, uzyskiwanych w rożnych skalach czasowych i przestrzennych z danymi współczesnymi – rozwój techniki pozwolił na uzyskiwanie coraz dokładniejszych obrazów.

Aby rozwiązać te problemy wypracowano kilka innych indeksów, które na różne sposoby radziły sobie z ograniczeniami NDVI. Inne metody to zastosowanie bardziej skomplikowanego indeksu EVI (w którym dodatkowo używa się koloru niebieskiego) czy FAPAR.

Read Full Post »

Zdjęcie skamieliny

(Grafika pochodzi ze strony New Scientist)

Powinienem dodać kilka wykrzykników na końcu, żeby tytuł był jeszcze bardziej chwytliwy. W opublikowanym w PLoS Biology artykule autorzy opisują skamielinę 3,5 metrowego węża, znalezioną w stanie Gujarat w Indiach. Wąż jest nowym gatunkiem „dla nauki”, otrzymał nazwę Sanajeh indicus gen. et sp. nov. Skamielina została znaleziona w gnieździe ze skamieniałymi jajami dinozaura oraz szczątkami jednego młodego, świeżo wyklutego. Autorzy publikacji przypuszczają, że było to gniazdo jednego z gatunków tytanozaurów.

Read Full Post »


(Photo: Rob Palmer / via the Guardian)

Nornik stawia opór kojotowi. Zdjęcie z Parku Narodowego Yellowstone, Wyoming, USA.

Read Full Post »

Chwilowy odpoczynek od kreacjonistów, wróżek i potencjonowania wody.
Do napisania tej notki skłoniła mnie krótka informacja, zawarta w ostatnim numerze BBC Wildlife Magazine, dotycząca populacji wiewiórki rudej w Merseyside.

Na początek przedstawię dwóch bohaterów tego wpisu. Pochodzącą zza oceanu wiewiórkę szarą i europejską wiewiórkę rudą (Wikipedia jest źródłem obu plików. Dokładne informacje po kliknięciu w grafiki).


Wiewiórka szara…                                                                        i wiewiórka ruda

Wiewiórki szare zostały sprowadzone do Wielkiej Brytanii pod koniec XIX wieku. Podobnie jak wiele innych egzotycznych gatunków (między innymi walabie, które przez wiele lat żyły w Peak District National Park w Anglii i nadal można je spotkać w południowej Szkocji) zostały przywiezione do licznych parków i ogrodów prezentujących zwierzęta z brytyjskich kolonii. Wiewiórki uciekały bądź były wypuszczane na wolność przez niefrasobliwych właścicieli i bardzo szybko zaaklimatyzowały się w Wielkiej Brytanii. Po jakimś czasie zauważono, że liczebność introdukowanego gatunku dość szybko wzrasta i że zwiększa on swój zasięg. Jednocześnie dało się zauważyć spadek liczebności rodzimych wiewiórek rudych. Zaczęły znikać one z terenów, na których pojawiły się wiewiórki szare. Ekspansja szarych i zanikanie rudych były dość szybkie. W 2006 roku oceniono liczebność wiewiórek rudych na 140 tysięcy (w tym 12 – 15 tysięcy w Anglii), podczas gdy liczebność szarych oceniano na 2 do 4 milionów osobników. Forestry Commission oceniło, że wiewiórkom szarym wystarcza 15 lat od momentu pojawienia się na danym terenie, by zastąpić rude w 100%.

„Wypychanie” wiewiórek rudych z terenów, na których żyły dotychczas (jak i zobrazowanie braku możliwości koegzystencji obu gatunków) pokazuje powyższa mapa (źródło: Conservative Issues UK). Po lewej stronie kolorem czarnym zaznaczono występowanie wiewiórek szarych, po prawej wiewiórek rudych. Jak widać główne obszary występowania rudych do Szkocja, zachodnia i południowa Irlandia oraz kilka wysp (dosłownie i w przenośni) na terenie Anglii i Walii. Jednym z tych obszarów jest wybrzeże Merseyside, w pobliżu Liverpoolu – o lasach Formby będzie trochę później.

Co sprawia, że wiewiórki szare tak łatwo wygrywają konkurencję z rudymi? Przede wszystkim, mimo pewnych podobieństw, różnią się te dwa gatunki dość mocno, choć zajmują zachodzące na siebie nisze ekologiczne. Szare są większe i trochę inaczej zbudowane. Mogą ważyć nawet 2 razy więcej niż rude, mają też grubsze warstwy tłuszczowe pod skórą. Ponadto korzystając częściowo ze zjawiska opisanego regułą Bergmana, w razie niekorzystnych warunków pogodowych (choćby takich, jakie występują w Wielkiej Brytanii podczas zimy 2009/2010) , mają większe szanse na przeżycie. Dodatkową przewagą wiewiórek szarych jest ich specyficzny behawior. Conservation Issues UK podaje, że wiewiórki rude spędzają około 33% czasu na ziemi, resztę w koronach drzew. Wiewiórki szare natomiast mogą spędzać do 80% czasu na ziemi. Szczególnie przydatne jest to jesienią, gdy zwierzęta mogą korzystać z pokarmu, który opadł już na ziemię. Szacuje się, że wiewiórki szare jesienią tyją o 20%, podczas gdy wiewiórki rude zaledwie 10%.

Poza czynnikami ekologicznymi, wiewiórki szare mają jeszcze jednego „asa w rękawie”. Problem ten nie był rozpoznany przez długi czas, a zdaje się mieć bardzo duży wpływ na populację wiewiórki rudej w Wielkiej Brytanii. Wiewiórki szare są nosicielami squirrel parapoxwirusa. Większość szarych wiewiórek jest odporna na działanie tego wirusa, dlatego ic śmiertelność jest minimalna. Znacznie gorzej wygląda sytuacja wiewiórek rudych – u tego gatunku śmiertelność sięga 100%. Wszystkie populacje wiewiórek rudych, które mają bezpośredni kontakt z szarymi, prędzej lub później są dotykane przez chorobę. W miarę bezpieczne jak dotąd okazały się niewielkie populacje wiewiórek na wyspach Wight i Brownsea.

Choroba bardzo poważnie zmniejszyła liczebność populacji, która szczególnie mnie interesuje – tej w Merseyside. Jak bardzo poważnie? Według liczących regularnie wiewiórki w 2008 roku populacja osiągnęła najmniejszą notowaną liczebność – ocenianą na zaledwie 150 osobników.

Dane pochodzą ze strony Red Squirrel Survival Trust i pokazują liczbę zaobserwowanych wiewiórek, co według organizacji odpowiada około 15% rzeczywistej liczebności zwierząt.

Dodatkowo, dzięki działalności BioBank Merseyside, stworzona została mapa występowania wiewiórek rudych w Merseyside na podstawie ostatniego liczenia, jesienią 2009 roku:

Jeden kwadrat ma bok o długości 1 km. Mapa pochodzi stąd. A co takiego właściwie napisał BBC Wildlife Magazine? Podał informację, że jest nadzieja na uratowanie wiewiórek, cytując dane o wzroście liczebności.

Szczególnie interesujące zjawisko wpływu introdukowanego gatunku na rodzimą faunę (i florę) może mieć znaczenie również dla Polski – brytyjskie wiewiórki szare są izolowane od reszty kontynentu Kanałem La Manche, jednak istnieją populacje tego gatunku we Włoszech i Niemczech. Jeżeli zawędrują do Polski i będą nosicielami wirusa – biada naszym rudym.

Read Full Post »

Older Posts »