Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘nauki przyrodnicze’

Oj wiem tempo spadło. Ale RSS-y przeglądam w miarę regularnie. Zarówno te ttdkn-u jak i najgłębszej otchłani. Zaglądanie do zbiegowiska kreatynów u Maćka daje często nowe tropy w śledzeniu oszołomów. Takim to sposobem w bookmarkach pojawił się nowy adresik,  należący do Rzymianki. Nie można nie obserwować kogoś, kto rzuca takimi mądrościami:

Człowiek wykształcony często nie zauważa swoich ograniczeń.

Komentarz u kreatyna z Olsztyna.

Read Full Post »

Bilans CO2 w Europie

Grafika znaleziona na Information is Beautiful

Read Full Post »

Omówiłem już wcześniej NDVI – było to jakby rozpoczęcie tematu. Nie umieściłem w tamtej notce prostego wzoru, jaki się stosuje do obliczania wartości NDVI:

Grafika ze wzorem pobrana ze strony Wikipedii.

We wzorze każdy ze współczynników może przyjmować wartości od 0,0 do 1,0. Stąd NDVI może przyjmować wartości od -1,0 do 1,0. Największe wartości NDVI przyjmuje w przypadku obszarów o największej koncentracji roślinności, podczas gdy w przypadku śniegu bądź chmur wartość może spadać poniżej 0. Inne rodzaje pokrycia powierzchni ziemi to woda, która (przynajmniej w większej odległości od brzegu) nie odbija prawie wcale tych długości promieniowania (stad wartości zbliżone do 0 bądź lekko poniżej zera) oraz naga ziemia, która odbija odrobinę więcej bliskiej podczerwieni niż czerwieni, co daje wartości w rejonie 0,1 lub 0,2.
Inna zaleta tego wzoru jest to, ze redukuje liczbę danych początkowych. Z dwóch wartości daje jedną, którą można operować w równaniach i analizach.

Wraz z rozwojem technik satelitarnych, w niektórych częściach świata NDVI zyskał szalona popularność. Szybko znalazł zastosowanie nie tylko w leśnictwie (przykład z północno-wschodnich Chin):

Rycina pobrana z pracy MODIS-Based Estimation of Biomass and Carbon Stock of Forest Ecosystems in Northeast China (Xia, Huang, Han) – niestety autorzy nie podali w jaki sposób mierzyli NDVI – na skali widoczne są wartości, które z pewnością nie odpowiadają normalnej skali NDVI.

… ale też i w rolnictwie. Na rycinie poniżej (pobranej z tutoriala RS) pokazuje susze w lipcu 2004 we wschodniej Afryce (materiał na osobny wpis).

Również Europa była wielokrotnie pokazywana w barwach NDVI:

Rycina pobrana ze strony WDC

Jednakże NDVI ma swoje słabe strony. NDVI został wynaleziony do zastosowania głownie w leśnictwie. Dlatego też, kiedy stosowany na obszarach o mniejszej (innej) roślinności może zawieść.
Inne wady to miedzy innymi:

  • elementy atmosfery takie jak pyły, para wodna i rożne aerozole mogą powodować błędną interpretacje wyników
  • chmury mogą całkowicie uniemożliwić uzyskanie informacji dotyczących roślinności
  • efekt gleby a w szczególności wilgotności gleby. Wówczas odbicie jest wypadkowa samej gleby i ilości wody w niej zawartej
  • anizotropia – w skrócie problem z kątami odbijania a długością fali (nie jestem fizykiem)
  • efekty spektralne

Ponadto jako ze NDVI jest technika używaną od dość dawna, istnieją problemy korelacji starych danych, uzyskiwanych w rożnych skalach czasowych i przestrzennych z danymi współczesnymi – rozwój techniki pozwolił na uzyskiwanie coraz dokładniejszych obrazów.

Aby rozwiązać te problemy wypracowano kilka innych indeksów, które na różne sposoby radziły sobie z ograniczeniami NDVI. Inne metody to zastosowanie bardziej skomplikowanego indeksu EVI (w którym dodatkowo używa się koloru niebieskiego) czy FAPAR.

Read Full Post »

Zdjęcie skamieliny

(Grafika pochodzi ze strony New Scientist)

Powinienem dodać kilka wykrzykników na końcu, żeby tytuł był jeszcze bardziej chwytliwy. W opublikowanym w PLoS Biology artykule autorzy opisują skamielinę 3,5 metrowego węża, znalezioną w stanie Gujarat w Indiach. Wąż jest nowym gatunkiem „dla nauki”, otrzymał nazwę Sanajeh indicus gen. et sp. nov. Skamielina została znaleziona w gnieździe ze skamieniałymi jajami dinozaura oraz szczątkami jednego młodego, świeżo wyklutego. Autorzy publikacji przypuszczają, że było to gniazdo jednego z gatunków tytanozaurów.

Read Full Post »

Wyjaśnienie działania nauki

Mechanizm działania nauki

Mechanizm działania plotki

Grafiki znalazłem na Pharynguli, oryginalnie pochodzą z bloga Going on a Bear Hunt.

Read Full Post »

Chwilowy odpoczynek od kreacjonistów, wróżek i potencjonowania wody.
Do napisania tej notki skłoniła mnie krótka informacja, zawarta w ostatnim numerze BBC Wildlife Magazine, dotycząca populacji wiewiórki rudej w Merseyside.

Na początek przedstawię dwóch bohaterów tego wpisu. Pochodzącą zza oceanu wiewiórkę szarą i europejską wiewiórkę rudą (Wikipedia jest źródłem obu plików. Dokładne informacje po kliknięciu w grafiki).


Wiewiórka szara…                                                                        i wiewiórka ruda

Wiewiórki szare zostały sprowadzone do Wielkiej Brytanii pod koniec XIX wieku. Podobnie jak wiele innych egzotycznych gatunków (między innymi walabie, które przez wiele lat żyły w Peak District National Park w Anglii i nadal można je spotkać w południowej Szkocji) zostały przywiezione do licznych parków i ogrodów prezentujących zwierzęta z brytyjskich kolonii. Wiewiórki uciekały bądź były wypuszczane na wolność przez niefrasobliwych właścicieli i bardzo szybko zaaklimatyzowały się w Wielkiej Brytanii. Po jakimś czasie zauważono, że liczebność introdukowanego gatunku dość szybko wzrasta i że zwiększa on swój zasięg. Jednocześnie dało się zauważyć spadek liczebności rodzimych wiewiórek rudych. Zaczęły znikać one z terenów, na których pojawiły się wiewiórki szare. Ekspansja szarych i zanikanie rudych były dość szybkie. W 2006 roku oceniono liczebność wiewiórek rudych na 140 tysięcy (w tym 12 – 15 tysięcy w Anglii), podczas gdy liczebność szarych oceniano na 2 do 4 milionów osobników. Forestry Commission oceniło, że wiewiórkom szarym wystarcza 15 lat od momentu pojawienia się na danym terenie, by zastąpić rude w 100%.

„Wypychanie” wiewiórek rudych z terenów, na których żyły dotychczas (jak i zobrazowanie braku możliwości koegzystencji obu gatunków) pokazuje powyższa mapa (źródło: Conservative Issues UK). Po lewej stronie kolorem czarnym zaznaczono występowanie wiewiórek szarych, po prawej wiewiórek rudych. Jak widać główne obszary występowania rudych do Szkocja, zachodnia i południowa Irlandia oraz kilka wysp (dosłownie i w przenośni) na terenie Anglii i Walii. Jednym z tych obszarów jest wybrzeże Merseyside, w pobliżu Liverpoolu – o lasach Formby będzie trochę później.

Co sprawia, że wiewiórki szare tak łatwo wygrywają konkurencję z rudymi? Przede wszystkim, mimo pewnych podobieństw, różnią się te dwa gatunki dość mocno, choć zajmują zachodzące na siebie nisze ekologiczne. Szare są większe i trochę inaczej zbudowane. Mogą ważyć nawet 2 razy więcej niż rude, mają też grubsze warstwy tłuszczowe pod skórą. Ponadto korzystając częściowo ze zjawiska opisanego regułą Bergmana, w razie niekorzystnych warunków pogodowych (choćby takich, jakie występują w Wielkiej Brytanii podczas zimy 2009/2010) , mają większe szanse na przeżycie. Dodatkową przewagą wiewiórek szarych jest ich specyficzny behawior. Conservation Issues UK podaje, że wiewiórki rude spędzają około 33% czasu na ziemi, resztę w koronach drzew. Wiewiórki szare natomiast mogą spędzać do 80% czasu na ziemi. Szczególnie przydatne jest to jesienią, gdy zwierzęta mogą korzystać z pokarmu, który opadł już na ziemię. Szacuje się, że wiewiórki szare jesienią tyją o 20%, podczas gdy wiewiórki rude zaledwie 10%.

Poza czynnikami ekologicznymi, wiewiórki szare mają jeszcze jednego „asa w rękawie”. Problem ten nie był rozpoznany przez długi czas, a zdaje się mieć bardzo duży wpływ na populację wiewiórki rudej w Wielkiej Brytanii. Wiewiórki szare są nosicielami squirrel parapoxwirusa. Większość szarych wiewiórek jest odporna na działanie tego wirusa, dlatego ic śmiertelność jest minimalna. Znacznie gorzej wygląda sytuacja wiewiórek rudych – u tego gatunku śmiertelność sięga 100%. Wszystkie populacje wiewiórek rudych, które mają bezpośredni kontakt z szarymi, prędzej lub później są dotykane przez chorobę. W miarę bezpieczne jak dotąd okazały się niewielkie populacje wiewiórek na wyspach Wight i Brownsea.

Choroba bardzo poważnie zmniejszyła liczebność populacji, która szczególnie mnie interesuje – tej w Merseyside. Jak bardzo poważnie? Według liczących regularnie wiewiórki w 2008 roku populacja osiągnęła najmniejszą notowaną liczebność – ocenianą na zaledwie 150 osobników.

Dane pochodzą ze strony Red Squirrel Survival Trust i pokazują liczbę zaobserwowanych wiewiórek, co według organizacji odpowiada około 15% rzeczywistej liczebności zwierząt.

Dodatkowo, dzięki działalności BioBank Merseyside, stworzona została mapa występowania wiewiórek rudych w Merseyside na podstawie ostatniego liczenia, jesienią 2009 roku:

Jeden kwadrat ma bok o długości 1 km. Mapa pochodzi stąd. A co takiego właściwie napisał BBC Wildlife Magazine? Podał informację, że jest nadzieja na uratowanie wiewiórek, cytując dane o wzroście liczebności.

Szczególnie interesujące zjawisko wpływu introdukowanego gatunku na rodzimą faunę (i florę) może mieć znaczenie również dla Polski – brytyjskie wiewiórki szare są izolowane od reszty kontynentu Kanałem La Manche, jednak istnieją populacje tego gatunku we Włoszech i Niemczech. Jeżeli zawędrują do Polski i będą nosicielami wirusa – biada naszym rudym.

Read Full Post »

Jedna z największych zagadek paleontologii być może została rozwiązana (a przynajmniej częściowo). W artykule w Nature, który ukazał się w dzisiejszym numerze, naukowcy z Wielkiej Brytanii, Chin i Irlandii przedstawiają wyniki badań melanosomów z piór dinozaurów opierzonych. Twierdzą, że na podstawie tych badań można odtworzyć ubarwienie niektórych dinozaurów. Jako przykład podawany jest Sinosauropteryx.

Grafikę przedstawiającą prawdopodobne ubarwienie tego dinozaura przedstawia grafika (znaleziona na blogu The Z-Letter Archive):

Sinosauropteryx

Abstrakt artykułu dostępny jest tutaj:

Fossilized melanosomes and the colour of Cretaceous dinosaurs and birds.

Read Full Post »

Older Posts »