Feeds:
Posty
Komentarze

Archive for Wrzesień 2009

Cytat tygodnia

Podczas czytania The Greatest Show on Earth: The Evidence for Evolution Richarda Dawkinsa (który przy okazji – nadal jest ewolucjonistą, wbrew niektórym, twierdzącym inaczej 🙂 ) natrafiłem na bardzo ciekawa wypowiedź. Dawkins zacytował Petera Medawara:

the spread of secondary and latterly of tertiary education has created a large population of people, often with well-developed literary and scholarly tastes, who have been educated far beyond their capacity to undertake analytical thought.

Read Full Post »

Robiłem wczoraj plany na kolejną notkę, w której chciałem generalnie podejść do satelitarnego spojrzenia na ekologię. Niestety (albo stety – tu już można debatować nad tym), Bart podrzucił ciekawą notkę autorstwa Astromarii. Autorka pisze w niej (poza innymi interesującymi i odważnymi stwierdzeniami), że kwasek cytrynowy jest szkodliwy. Postanowiłem skupić się na tym jednym składniku, bo sama ta substancja – jako że fascynująco wpisana w nasze istnienie i życie – powinna samodzielnie wystarczyć na całą notkę.

Struktura cząsteczki kwasu cytrynowego

Struktura cząsteczki kwasu cytrynowego

Grafika pokazuje budowę cząsteczki kwasu cytrynowego. I teraz ważne. Kwasu, który jest produkowany w owocach (i nie tylko – o tym niżej) cytryny, pomarańczy i wszystkich pozostałych owocach, ale również przez Aspergillus niger w metodach przemysłowych otrzymywania kwasu cytrynowego (ciekawostka – ten sam grzyb jest podstawowym składnikiem fermentacji szeroko zachwalanej herbaty Pu-Erh). Wytknięte w komentarzach do tej notki Astromarii wątpliwości co do braku rozróżnienia (nieistniejącego) między kwasem cytrynowym pochodzącym z owoców a kwasem cytrynowym będącym produktem fermentacji kropidlaka pozostały niestety zignorowane.

Powyższe rozważania są jednak bezcelowe, gdy weźmie się pod uwagę obecność kwasu cytrynowego w każdym organizmie. Otóż kwas ten jest elementem cyklu Krebsa. Występuje praktycznie w każdej żywej komórce wszystkich organizmów, jakie dotychczas zbadano (nie skreślam możliwości istnienia innych szlaków metabolicznych, w których kwas cytrynowy by się nie pojawiał). Jego obecność w organizmach żywych nie tylko jest niezbędna – ten kwas jest wprost syntetyzowany przez te organizmy.  Ba, ten kwas znajduje się również w komórkach nerwowych, budujących mózg. Dlaczego więc ten kwas nie zaburza przewodnictwa a spożywany (przypominam – tylko ten produkowany przez kropidlaka) rzekomo zaburza? Nie chciało mi się za bardzo zagłębiać w bagno hipotez spiskowych, ale moje podejrzenie stawiałoby na pomieszanie i błędne tłumaczenie. Pomieszanie dotyczyłoby procesu produkcyjnego, wykorzystującego kropidlaka (niektóre gatunki kropidlaków produkują ochratoksyny) i generalnie złej opinii o pleśni. Błędne tłumaczenie to podejrzewam stawianie kwasu cytrynowego jako jednego z pośrednich sprawców choroby Alzheimera (wyszukane m. in. tutaj) – kwas cytrynowy zawarty w soku z cytryny dodawanym do herbaty może rzekomo wypłukiwać aluminium z ceramicznych kubków, co ma prowadzić do uszkodzeń komórek nerwowych. Pomijam brak jednoznacznych dowodów na takie pochodzenie choroby Alzheimera.

Innym źródłem kompletnego pomieszania kłamstw z rzeczywistością może być tzw ulotka z Villejuif. Ulotka ta zawierała listę substancji szkodliwych/rakotwórczych i była rozpowszechniana głównie we Francji w latach 80-tych ubiegłego wieku. Nieznane jest pochodzenie tej ulotki, jednak mimo braku podstaw co do tez stawianych w tej ulotce, wpłynęła ona wg Wikipedii na około 7 milionów osób.  Kwasek cytrynowy był wymieniony na liście szkodliwych i rakotwórczych substancji. Treść ulotki została skrytykowana w literaturze naukowej, jednak nigdy nie osiągnął on takiego zainteresowania, co ulotka. Jednym z wyjaśnień umieszczenia kwasu cytrynowego może być obecność tego kwasu w cyklu Krebsa – krebs w języku niemieckim oznacza raka.

No i na koniec, dla smaczku: Cornelis Moerman – holenderski lekarz, twórca alternatywnych terapii leczenia i unikania raka zaleca, by podstawowym składnikiem diety antyrakowej był…

kwas cytrynowy 🙂

Read Full Post »

Na początek dysklajmer (dzieki Zsyp-owi za to słowo!): ten tekst powstał na podstawie wskazówek do pisania abstraktów w naukach przyrodniczych opublikowanych zarówno w internecie jak i w poradnikach naukowego pisania. Ponadto dodaję własne doświadczenie.

Co to jest abstrakt? Według metodyków nauki abstrakt jest obecnie najważniejszym elementem pracy naukowej lub artykułu. Abstrakt nie tylko podsumowuje najistotniejsze aspekty pracy ale także powinien skłaniać czytelnika do przeczytania całego artykułu. Jako pierwszy element pracy, z którym czytelnik się styka, abstrakt powinien zawierać skondensowana informacje na temat pracy. Angielskie wyrażenie „make every sentence count” jest jak najbardziej na miejscu. W przypadku abstraktu, gdy często jesteśmy ograniczeni liczba słów (często 250 lub nawet mniej – na spotkanie BES abstrakt musiał się zmieścić w 50 słowach!) należy sprawić by KAŻDE słowo miało swoje znaczenie i cel.

Abstrakt zwykle krótko i węzłowato podsumowuje następujące aspekty pracy:

  • cel
  • materiały i zasięg działań (pole badan)
  • ustalenia
  • wnioski
  • zalecenia (rekomendacje, plany)

Pierwsze słowa abstraktu powinny mówić DOKŁADNIE co zostało wykonane i w jaki sposób. Największy błąd, jaki można popełnić na wstępie to napisanie, ze „coś będzie omówione”. Abstrakt to nie jest miejsce na rozwlekle dyskusje; to raczej podsumowanie ścisłych szczegółów dotyczących rezultatów. Zamiast elaborowania na ten temat, należy się skupić w pierwszych dwóch zdaniach na podstawach i ideach badania oraz dlaczego badanie jest (było, będzie) ważne.
W następnych kilku liniach należy zwrócić uwagę na materiały i metody oraz na dane wytworzone (uzyskane) w trakcie badania. Powiedz czytelnikowi w jaki sposób dane zostały zebrane, zgromadzone i określ w jaki sposób sa one istotne statystycznie. Należy wspomnieć o każdym nowym narzędziu, które zostało wytworzone (zaprojektowane itd.) w trakcie tego badania (badawcze, statystyczne itp.).

Generalnie należy unikać referencji do literatury, chyba ze cytowane prace są absolutnie niezbędne dla zrozumienia wiedzy lub rezultatów uzyskanych w wyniku badania.

Koniec abstraktu jest tak samo ważny jak jego początek. Jest to miejsce, gdzie należy przekonać czytelnika, aby zagłębił się w treści artykułu. Dodatkowo zdania podsumowujące abstrakt powinny prowadzić do pierwszego akapitu wstępu bez powtarzania tego, co już zostało wspomniane wcześniej. Dobrze jest określić jakie implikacje może mieć praca w dziedzinie, w której prowadzone były badania omówione w artykule.

Większość autorów zaleca pisanie abstraktu po zakończeniu pracy nad artykułem, jednakże warto podczas pisania artykułu robić notatki na temat poszczególnych elementów pracy. pomocna może być także lista slow kluczowych tworzona w trakcie pisania pracy.

Dodatkowe informacje:
Link (ang.)

Read Full Post »

Ab ovo

Naczytałem się dzisiaj o blogach naukowych w polskiej części internetu, zajrzałem do paru angielskojęzycznych i zamarzył mi się własny, skoncentrowany przede wszystkim na tym, co robię, co mnie interesuje i co jest warte wspomnienia w rejonie mojego poletka. Postaram się wspomnieć o rzeczach ważnych, ciekawych – i nie tylko związanych z remote sensing i ekologią.

Miłego czytania

Read Full Post »